„Gospodarny Poznań” – Budowa dróg w Antoninku

Tak mówiono o naszym mieście jeszcze kilkanaście lat temu. Wszyscy spoglądali na nas z zazdrością jak się rozwijamy , jak władze miasta i samorządy  umieją po gospodarsku wydawać pieniądze społeczne powodując szybki rozwój miasta. Ta gospodarność była zawsze cechą Poznania, nawet w czasach słusznie minionych . Pozwalała jego mieszkańcom z dumą mówić o swoim ukochanym Poznaniu.

Czy tak jest dzisiaj?, czy możemy powiedzieć o Poznaniu że jest gospodarny? Przerost administracyjny struktur miasta, powołanie różnych spółek miejskich które tylko generują koszty, opieszałość urzędników oraz wątpliwa fachowość specjalistów różnych dziedzin zatrudnianych przez miasto, powoduje lawinowy wzrost kosztów inwestycji oraz jest przyczyną opóźnień ich realizacji i ogólnego bałaganu.

Przykładem takiego stanu rzeczy jest między innymi budowa dróg na naszym Osiedlu AZK.   

 Jako nowo powołana Rada Osiedla w 2015 roku z zapałem przystąpiliśmy do wyznaczenia najpilniejszych zadań inwestycyjnych na terenie osiedla jakie należy wykonać, by poprawić jakość życia mieszkańców. Budowa chodników, przystanków autobusowych, oświetlenia ulic, rewitalizacja parku przy Browarnej, boiska przy Szpaków, budowa siłowni zewnętrznych w różnych punktach osiedla a przede wszystkim projekty budowy dróg i ich realizacja stały się naszymi priorytetami inwestycyjnymi.  Podjęciem w 2015 roku stosownych uchwał Rady Osiedla przystąpiliśmy do działania. Zaplanowaliśmy budżet na 2016, który uwzględniał szereg zadań, w tym projekty dróg : Dobrochny, Świętochny, Władymira,  Miłowita i Dobrowita. Z początkiem 2016 roku, przekazaliśmy z własnych środków 140 tys . do ZDM na projekty wytypowanych dróg. Zaskoczyliśmy tym działaniem urzędników miasta, bo byliśmy pierwszą i jedyna radą w Poznaniu która podjęła takie wyzwanie.

Wczesną jesienią 2016 konsultowaliśmy już z mieszkańcami przygotowane i przedstawione nam projekty budowy dróg. Naciskaliśmy ZDM , aby z początkiem 2017 roku przystąpić do ich realizacji, mając pieniądze  z tzw. „Czterolatki na budowę i oświetlenie dróg i chodników” w kwocie 3miliony 70 tysięcy. Czas oddania Radzie Osiedla zatwierdzonych projektów z nieznanych przyczyn się wydłużał. Przekazano nam je wraz z kosztorysami inwestorskimi dopiero w marcu 2017, z których wynikało,  że inwestycja: Dobrochny Świętochny i Władymira to koszt około 1.730.000 złotych, koszt Miłowita to kwota około 970.000 a Dobrowita to kwota około 380.000 . Stwierdziliśmy, że kwoty te są w naszym zasięgu. Mając doświadczenie , iż kosztorys inwestorski zawsze jest o około 15% zawyżony a po przeprowadzonym przetargu zostają środki do zagospodarowania, byliśmy pewni, że spokojnie wybudujemy zaprojektowane drogi.

  W tym samym miesiącu, Rada Osiedla podejmując stosowną uchwałę  uruchomiła środki w kwocie 1.730.000 na realizację pierwszego projektu, to jest budowy ulic Dobrochny, Świętochny i Władymira. Naciskaliśmy jednocześnie ZDM o rozpoczęcie procedury przetargowej . Czas płynął a my nie mamy żadnych informacji z ZDM poza tą, iż inwestycja będzie wykonana do końca 2017 roku. 

W sierpniu 2017 dowiadujemy się od ZDM , że sprawę przekazano do Spółki PIM ( Poznańskie Inwestycje Miejskie), 17.08.2018 wysyłamy zapytanie do PIM o postępach w działaniu. PIM odsyła nas z kolei do ZDM tłumacząc, że nic nie wiedzą o sprawie . 

Na ponowne pismo do ZDM otrzymujemy odpowiedź w październiku 2017, informujące nas , że trwa” procedura przekazywania dokumentacji” do PIM. W grudniu 2017 z informacji na stronie internetowej PIM dowiadujemy się o terminie realizacji robót: 01.05-30.09.2018.

Na spotkaniu w ZDM w styczniu 2018 dostajemy potwierdzenie tego terminu. W kwietniu 2018 dostajemy informacje z PIM o przesunięciu terminu rozpoczęciu robót na czerwiec 2018, przy czym, ze strony PIM nie ma żadnych zastrzeżeń co do wysokości przekazanej kwoty na inwestycje. Wyłoniono inżyniera kontraktu, (kolejnej firmy zewnętrznej świadczącej usługi nadzoru robót, tak jak by miasto nie miało swoich fachowców w ZDM) . W maju ogłoszono przetarg. Nic nie wiedzieliśmy o specyfikacji warunków przetargu jak i terminach w niej zapisanych, albowiem jednostki miejskie nie dopuszczają przedstawicieli Rad Osiedli do uczestniczenia w tym procesie i zasiadania w komisji przetargowej.

Nie wiem czego się obawiają .  Dowiedzieliśmy się natomiast, że PIM uszczuplił przekazaną kwotę 1.730.000 o 150 tys. na potrzeby związane z obsługą zadania.  16.05.2018 otrzymaliśmy informacje z PIM o wynikach przetargu. O tym, że jest tylko jeden wykonawca i padła kwota 2.146216,75. Uchylono nam rąbek tajemnicy ze specyfikacji o terminach, gdzie w samym środku roku zaplanowano realizację robót na 126 dni od podpisania umowy przetargowej.  Nasuwa się tu automatycznie pytanie : kto mając rozeznanie rynku i doświadczenie w przeprowadzaniu przetargów, ogłasza przetarg z takimi terminami, gdzie wszystkie liczące się firmy z tej branży są w pełni sezonu?. Która z firm będzie czekała, aż PIM łaskawie ogłosi przetarg.  Takie przetargi ogłasza się z początkiem roku z terminem wykonania do końca roku, aby mogło w nim uczestniczyć wiele firm planujący swoje harmonogramy na cały rok. Skutkiem zaś, prawidłowo przeprowadzonego przetargu jest wielu oferentów a proponowana cena nie jest z kosmosu tak jak w tym przypadku.  Na nasze oburzenie odnośnie opieszałości urzędników oraz brak kompetencji otrzymaliśmy 11.06.2018 pismo z ZDM, informujące nas o konieczności dofinansowania zadania kwotą 800.000.  W przedmiotowym piśmie, zasugerowano nam natychmiastowe podjęcie uchwały RO przekazującej wspomnianą kwotę ze środków budowy Miłowita.   W przeciwnym przypadku żadna z dróg na osiedlu nie będzie wykonana.       W trybie pilnym 14.06. 2018 Rada Osiedla podjęła taką uchwałę, tym samym pozbawiając się wszystkich środków na budowę zaprojektowanych dróg. Jednocześnie zadecydowaliśmy o zorganizowaniu spotkania z zainteresowanymi mieszkańcami celem przedstawienia im wszystkich faktów. Poprosiliśmy Prezydenta Wudarskiego o przybycie na spotkanie z mieszkańcami, razem z kompetentnymi przedstawicielami ZDM i PIM które są Jemu podległe. Zaprosiliśmy też Radnych Miejskich z tego okręgu: Panią Urbańska, Panów Grzesia i Sternalskiego.     29.06.2018 odbyło się spotkanie z mieszkańcami. I tym razem doznaliśmy rozczarowania, owszem Pan Prezydent Wudarski pojawił się na spotkaniu, natomiast przedstawicielem najbardziej w ten proceder uwikłanej Jednostki ZDM był Pan, pierwszy raz przez nas widziany, który nie miał zielonego pojęcia o sprawie. Natomiast przedstawiciel PIM za wszelka cenę próbował nam wyjaśniać skomplikowaną procedurę przetargów a w naszej sprawie nie miał nic sobie do zarzucenia. Sprawą nie zainteresował się w ogóle Pan Radny Sternalski. Woli się on spotykać z grupą mieszkańców osiedla nieformalnie w innych małoznaczących tematach ale nie w tematach ważnych, drażliwych dla Jego wyborców na platformie Rady Osiedla. 

Po powitaniu zabranych, jako pierwszy zabrał głos Przewodniczący Zarządu Rady Osiedla próbując przedstawić zabranym i zaproszonym gościom chronologię zdarzeń i korespondencji z ZDM i PIM.                   Mało to jednak interesowało zaproszonych gości, gdyż żaden z nich nie poczynił jednej notatki w tej sprawie a chronologia zdarzeń miała naświetlić i pokazać mieszkańcom i gościom w jaki sposób działają urzędnicy w mieście.  Na moje wystąpienie w którym chciałem pokazać opieszałość pracowników ZDM i brak kompetencji PIM oraz niegospodarność Miasta, usłyszałem zarzut od Pana Prezydenta, że idę na „zwarcie” .    Pan Prezydent nie dopuszczał myśli, że wina jest po stronie Jego urzędników, próbował natomiast zasugerować nam złe dysponowanie środkami finansowymi, bo gdybyśmy nie budowali chodnika na Osiedlu Socjalnym, gdzie jest ośmioro inwalidów na wózkach, nie budowali przystanków autobusowych na Kobylepolu,  gdzie starsi ludzie umykali miedzy samochodami próbując przejść przez jezdnię idąc do kościoła i nie budowali oświetlenia ulic celem poprawy bezpieczeństwa mieszkańców na wszystko by starczyło środków. Próbowano nas uspokajać, że będą rozmawiać w mieście o środkach na Miłowita. Może uda się zgłosić jakąś poprawkę budżetową,  a może uda się znaleźć środki w budżecie 2019 itd. itp. , bez żadnych konkretów , zobowiązań. Bez dociekań kto zawinił i kto ma za to ponieść odpowiedzialność.   Zapomniano jednak o wyborach oraz ich wynikach. 

Czy obecni goście Radni Miasta i Prezydent mają pewność że zostaną ponownie wybrani by móc mówić o budżecie 2019 ?.   

Myślę, że najlepiej to zweryfikuje kartka wyborcza i mądrość mieszkańców Poznania.  Można by powiedzieć, „nic się nie stało, o co te pretensje?”  Stało się jednak Panie Prezydencie Wudarski, z kwoty wynikającej z kosztorysu inwestorskiego jaką była  1.730.000 zrobiła się kwota 2.530.000. Powierzając zadanie Spółce PIM zwiększamy koszty o ponad 300.000 na urzędników, inspektorów nadzoru  nie z miasta ale zatrudnionych z zewnętrznych firm . Ile potrzeba czasu by zrealizować inwestycje od początkowej fazy projektowej do momentu jej realizacji i zakończenia ?   bo w naszym przypadku mija już 2 i pół roku a my nadal nie wiemy w którym miejscu jesteśmy. Tworząc nieprzemyślaną specyfikacje istotnych warunków zamówienia powodujemy znaczący wzrost kosztów inwestycyjnych związanych z brakiem wykonawców w tym terminie.   Te wszystkie błędy i uwarunkowania wpłynęły na sytuacje jaką mamy na dzisiaj a więc utratę wszystkich środków Rady na budowę dróg , brak terminu wykonania zadania przez PIM oraz groźbę utraty ważności pozostałych projektów drogowych a tym samym zapewnienia ich realizacji. Jak to jest, że większość zadań wykonywanych przez PIM wymaga dofinansowania a terminy wykonania są tylko na papierze. 

Obecnie trwa realizacja I etapu przebudowy dróg na Zielińcu finansowana przez VWP. Oczywiście, są kłopoty z terminami ale VWP nie pozwolił na to aby ta inwestycja była realizowana przez PIM. VWP mógł taki warunek postawić, my nie, bo jesteśmy za mali, z samorządami bowiem nikt się nie liczy. Przekonany jestem, iż gdyby to zadanie wykonywał  PIM o kolejnych etapach przebudowy dróg na Zielincu mogli byśmy zapomnieć.   

Nasuwa się za tym  pytanie, czy tak ma wyglądać „Gospodarny Poznań” ? bo jeżeli tak, to próżne starania społeczników, którym się jeszcze chce coś dobrego do miasta zrobić aby było gospodarne i świeciło na tle innych miast przykładem.

 

                                                                   Mieczysław Wachowiak

                                                    Wiceprzewodniczący Rady osiedla AZK